Komentarz:
Będąc na Haiti na bazarze widziałem niesamowity widok. Stoi wielka, bardzo gruba murzynka odziana w multikolorowe szatki i głośno targując się sprzedaje warzywa. Nagle podchodzi do niej bosy malec, chyba syn, sięga po wielkiego mamowego...cycka i zaczyna ssać mleko. Dla nas to był szok ale kobieta dalej głośno handlowała nie zważając na chłepczącego jej mleko synka, a ludzie którzy coś tam kupowali nawet na ten widok nie zwrócili uwagi. Ufff, co kraj to obyczaj.
Będąc na Haiti na bazarze widziałem niesamowity widok. Stoi wielka, bardzo gruba murzynka odziana w multikolorowe szatki i głośno targując się sprzedaje warzywa. Nagle podchodzi do niej bosy malec, chyba syn, sięga po wielkiego mamowego...cycka i zaczyna ssać mleko. Dla nas to był szok ale kobieta dalej głośno handlowała nie zważając na chłepczącego jej mleko synka, a ludzie którzy coś tam kupowali nawet na ten widok nie zwrócili uwagi. Ufff, co kraj to obyczaj.