Dominikana
Stany Zjednoczone Ameryki
Belize
Saint Kitts i Nevis
Trynidad i Tobago
Nikaragua
Honduras
Meksyk
Panama
Gwatemala
Wszystkie...
Wszystkie miasta...
Haiti
06:05 Port-au-Prince
1 HTG = 0,0775 PLN
Powierzchnia: 27 750 km2
Ludność: 8 925 000
Stolica: Port-au-Prince
Ustrój polityczny: republika
Religie: voodo, chrześcijaństwo
Języki: francuski, haitański, langaj
Kod samochodowy: HT
Kod telefoniczny: +509
Domena internetowa: .ht
Nazwa waluty: gourde
Kod waluty: HTG
Strefa czasowa(lato): -5
Strefa czasowa(zima): -5
Ludność: 8 925 000
Stolica: Port-au-Prince
Ustrój polityczny: republika
Religie: voodo, chrześcijaństwo
Języki: francuski, haitański, langaj
Kod samochodowy: HT
Kod telefoniczny: +509
Domena internetowa: .ht
Nazwa waluty: gourde
Kod waluty: HTG
Strefa czasowa(lato): -5
Strefa czasowa(zima): -5
Złota Rada
Haiti to kraj niezwykle biedny - uznawany za jeden z najbiedniejszych na świecie - stąd też jego zwiedzanie jeżeli nawet jest w danym momencie możliwe (a różnie to bywa z przyczyn politycznych) to warto wynająć sobie jakąś lokalną ochronę. Kilku moich znajomych zwiedziło całe Haiti wynajmując 4 żołnierzy, którzy za tydzień wożenia i ochrony wzięli 800 dolarów. My jako lokalnych ochroniarzy wynajęliśmy jakichś przewodników ale dość szybko zrezygnowaliśmy z ich usług ponieważ nie wyglądali na takich, którzy w razie czego nas ochronią. Generalnie - przyroda Haiti jest miejscami piękna - rajskie, niezmącone turystami plaże, a czasami niezwykle monotonna, stepowa. Problemem jest bardzo niestabilna sytuacja polityczna oraz biedni ludzie (w 99% rasy murzyńskiej), którzy widząc białego człowieka z jednej strony wyraźnie czują się od niego gorsi ale z drugiej chętnie go oskubią do ostatniego centa. Haiti to przygoda dla naprawdę odważnych.
Komentarze
Będąc na Haiti na bazarze widziałem niesamowity widok. Stoi wielka, bardzo gruba murzynka odziana w multikolorowe szatki i głośno targując się sprzedaje warzywa. Nagle podchodzi do niej bosy malec, chyba syn, sięga po wielkiego mamowego...cycka i zaczyna ssać mleko. Dla nas to był szok ale kobieta dalej głośno handlowała nie zważając na chłepczącego jej mleko synka, a ludzie którzy coś tam kupowali nawet na ten widok nie zwrócili uwagi. Ufff, co kraj to obyczaj.

