Login Hasło
Logo
Cypr - flaga

Wspomnienia Cypryjskie cz2.

Wspomnienia Cypryjskie cz2.
1.
Na lotnisku nikt na mnie nie czekał, a ktoś powinienbył według umowy z Hotelem. Nie bardzo wiedziałem co robić, więc czekałem dość długo, w zasadzie bez większego sensu. Po ponad dwóch godzinach i wielu telefonach na kontynent, za które nikt mi pieniędzy nigdy nie zwrócił, w końcu przyjechała taksówka. Była to – o dziwo! – limuzyna hotelowa, służąca zapewne do przewozu VIPów. W Polsce widzi się czasem takie sześciodrzwiowe białe samochody i wszyscy się gapią. Tu nikt nie zwrócił na taksówkę uwagi. Kierowca przeprosił mnie krótko:
- Sorry, zapomniałem cię zabrać.
Okazało się, że razem ze mną samolotem leciały do Tsokkosów cztery dziewczyny, które wcześniej poznały się przez fora internetowe, którymi to ja się zupełnie nie interesowałem. Dwie z nich trafiły zresztą do „The Dome” i się przyjaźniliśmy. Musiały wyjść na meeting point kilka minut przede mną. Chociaż kierowca miał listę z pięcioma nazwiskami, zabrał je i nie czekał ani sekundy. Jeszcze później dowiedziałem się, w zasadzie z doświadczenia, że kierowcy taksówek na Cyprze nigdy nie czekają. Niezabranie wszystkich to dobra okazja na dostanie drugiego kursu (50 Euro w przypadku transportu z lotniska w Larnace do „The Dome Bech Hotel”) i być może jakiś klient trafi się jeszcze po drodze. Tego wszystkiego powinienem był w zasadzie domyśleć się, zobaczywszy minę kierowcy, kiedy po polsku uspakajałem przez telefon kilka osób, że już wszystko OK że i jestem w drodze. Ale zajęło mi to więcej czasu. W każdym razie od tego momentu, a więc właściwie od pierwszej sekundy pobytu na Cyprze, musiałem walczyć z ...
Skocz do strony:
<< 1 >>
Informacje ogólne
Data: 18.10.2009 14:14:05
Przeczytano: 179
Zdjęcia

Brak zdjęć.

Oceny
Twoja ocena
Zaloguj się aby ocenić.
Ocena ogólna
4.00 (1)
Komentarze
darek avatar
ostatnio był:
Jakieś miasto?
Artykuł, właściwie opowiadanie ciekawe, napisane jednak dość trudnym językiem, czasami, aby zrozumieć całe zdanie musiałem je przeczytać od początku. Jeśli będą to czekam na następne części. Pozdrowienia dla autora!